Nie musisz płacić 150 zł za parkowanie

Wiedziałeś, że aż w 75% polskich gospodarstw domowych jest co najmniej jeden samochód? I że według stanu na 8 czerwca 2017 r. w Polsce było zarejestrowanych ponad 28,5 miliona pojazdów, w tym około 22 miliony samochodów osobowych? W tej sytuacji nie może dziwić brak miejsca do parkowania. Jeśli jesteś kierowcą, zapewne sporo czasu straciłeś już na szukanie parkingu. A być może straciłeś i pieniądze.

Jakiś czas temu pisałam o wysokich opłatach za parkowanie wprowadzonych na jednym z katowickich osiedli.  Jeżeli nie mieszkasz na jego terenie (lub nie odwiedzasz któregoś z mieszkańców), za parking musisz zapłacić 150 zł, a czasem 200 zł, i to bez względu na to jak długo parkujesz.  W braku zapłaty (a „parkingowych” nie ma) na kole jest montowana blokada.  Zasady działania takich prywatnych parkingów na terenie spółdzielni lub wspólnot są zwykle zbliżone – właściciel terenu (czyli spółdzielnia lub wspólnota) zawiera z zewnętrzną firmą umowę. Ta firma zajmuje się ściąganiem opłat i blokad.

No i teraz pytanie – czy tak wolno? Często klienci i czytelnicy bloga piszą do mnie w tej sprawie oburzając się na blokady i nadmierne ich zdaniem opłaty. Uważam, że właściciel terenu może określić zasady korzystania z niego przez osoby trzecie, w tym wprowadzić opłaty. Nie ma jednak prawa do tego, by nakładać blokadę na koło samochodu, czy w inny sposób go unieruchamiać.

Problem zwykle sprowadza się do tego co zrobić, gdy na kole jest blokada, a przedstawiciel „firmy parkingowej” żąda zapłaty uzależniając od niej zdjęcie blokady. A Ty akurat nie masz przy sobie 150 zł… W podobnej sytuacji znalazła się mieszkanka Katowic. Zdecydowała się zapłacić 150 zł parkingowemu, po czym skierowała do Sądu Rejonowego pozew o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia w tej kwocie przeciwko „firmie parkingowej”.

Sąd Okręgowy w Katowicach w wyroku z dnia 23 czerwca 2017 r. stwierdził, że

„zakładanie blokad na koła pojazdów przez osoby utrzymujące porządek w zakresie parkowania pojazdów (porządkowych), działających w imieniu lub na rzecz zarządcy terenu nie znajduje oparcia w przepisach prawa w tym i w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.2017.1260 j.t.). Zakładanie blokad jest wręcz w takiej sytuacji środkiem represji mającym na celu wyegzekwowanie żądanej opłaty. Jest to środek ograniczający prawo własności pozostaje tym samym w wyłącznej sferze władztwa państwa. Natomiast własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy.”

Sąd wypowiedział się także o dopuszczalności pobierania opłat przez zewnętrzną firmę, która zarządzała parkingiem. Uznał, że do pobierania opłat uprawniony jest wyłącznie właściciel albo zarządca terenu, jeśli został do tego wyraźnie upoważniony przez właściciela. Nadto w ocenie Sądu nie można twierdzić, że korzystanie z parkingu na terenie prywatnym – w przeciwieństwie do parkingów komunalnych – nie jest tzw. drobną sprawą życia codziennego. Stąd płynie prosty wniosek, że sama tablica informująca o płatnościach za parking nie wystarczy, by kierowca był zobowiązany do zapłaty drakońskiej opłaty za parkowanie.

Pamiętaj więc, że możesz odmówić zapłaty i to nie tylko wtedy, gdy zostanie Ci założona blokada. A jeśli już zapłaciłeś możesz domagać się zwrotu opłaty przed sądem.

Uważasz ten post za wartościowy, a może znasz kogoś, komu się przyda? Udostępnij go na swoim Facebooku!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis: