edited_1482569518543

Wesołych świąt Drodzy Czytelnicy

UWAGA! Dodatkowy termin szkolenia

Bardzo dziękuję za zainteresowanie szkoleniem w sprawie zebrań ogółu właścicieli lokali i uchwał właścicieli.

Z uwagi na dużą ilość zgłoszeń zdecydowałam się poprowadzić dodatkowe szkolenie na ten temat w dniu 30 listopada 2016 r. o godzinie 9.00.

Szczegóły znajdziesz w tym linku.

Do zobaczenia!

Udostępnianie danych właścicielom lokali

Było to tak:

Wspólnota chciała zmienić zarządcę. Ale zarządca nie chciał na to pozwolić i nie zwoływał zebrania. Więc właściciele postanowili zrobić to sami (mogli? Mogli.). Ale by zróbcie to skutecznie, konieczne było zawiadomienie o zebraniu wszystkich członków wspólnoty. Do tego właściciele potrzebowali danych osobowych – imion, nazwisk i adresów dla doręczeń wszystkich członków wspólnoty.

Pomyśleli więc – skąd wziąć te dane? Oczywiście od zarządcy. Poprosili więc o informacje. I jej nie otrzymali. Zarządca powołał się na ustawę o ochronie danych osobowych.

Czy zarządca miał rację? Nie.

Oczywiście zarządca, który w tym przypadku działa zazwyczaj jako podmiot przetwarzający dane osobowe, może przetwarzać dane, w tym m.in. udostępniać je na zasadach i w sposób określony w umowie z administratorem danych czyli wspólnotą. Jednakże jeśli wspólnota powierza zarządcy przetwarzanie danych osobowych swoich członków, to czyni to w celu sprawowania zarządu. Skoro tak, to każdorazowo zarządca powinien ocenić czy przetwarzanie danych jest uzasadnione tym celem.

Jaki był cel właścicieli, którzy chcieli otrzymać dane innych nieznanych sobie członków wspólnoty? Zwołanie zebrania, a w dalszej kolejności zmiana zarządcy. Czynności, które bez wątpienia są wyrazem realizacji uprawnień dotyczących zarządu nieruchomością wspólną. Nie chodziło przecież o zaproszenie na pieczonki albo wysyłanie kartek świątecznych…

Zarządca postąpił zatem bezprawnie pozbawiając właścicieli lokali prawa do kontroli swoich działań, które przyznaje im ustawa o własności lokali. To kolejny kamyczek, który prędzej czy później doprowadzi do zmiany zarządcy w tej wspólnocie. I to w istocie jedyna sankcja dla zarządcy za to, że zachował się sprzecznie z prawem.

Pamiętaj – jeśli chcesz uzyskać od zarządu wspólnoty lub od zarządcy informacji, masz do tego prawo. Także jeśli te informacje są danymi osobowymi. A jeśli zarząd lub zarządca odmówią,  zwróć się z zapytaniem do GIODO. Powołując się na jego stanowisko będziesz miał argument, z którym trudno polemizować.

Zarządco – pamiętaj i Ty. Jeśli właściciele zwracają się do Ciebie o dostęp do dokumentów, powinieneś je nie tylko okazać, ale i pozwolić na ich skopiowanie. Możesz jednak pytać o cel, dla którego właściciel domaga się wglądu w dokumentację. Możesz także sporządzić notatkę czy protokół takiego udostępnienia, tak by w przyszłości móc wykazać komu, kiedy, dlaczego i jakie dokumenty udostępniłeś.

Już niedługo koniec roku. A zaraz potem gorący okres dla wspólnot mieszkaniowych i ich zarządców – zebrania.

Jeśli jesteś zarządcą i przygotowujesz się do zebrań z pewnością chętnie dowiesz się jak prawidłowo i sprawnie zwołać i przeprowadzić zebranie ogółu właścicieli lokali. Na pewno zainteresują Cię także informacje o tym, jak w dużych wspólnotach podejmować uchwały.

O tym wszystkim będę mówić na szkoleniu, które odbędzie się już 24 listopada 2016 r. w Katowicach o godzinie 10.00.  Tym razem do współpracy zaprosili mnie: Krajowa Izba Gospodarki Nieruchomościami oraz Stowarzyszenie Ekspertów Rynku Nieruchomości.

Wszelkie szczegóły dotyczące szkolenia, w tym jego program, znajdziesz na stronach KIGN oraz SERN.

Do zobaczenia.

Rysujemy kredą chodniki

Była sobie kiedyś Julka, która bardzo lubiła rysować. Pewnego dnia dostała od babci pudełko kredy. Babcia opowiedziała jej, że gdy mama była mała, dzieci rysowały kredą po chodnikach.

Julka postanowiła spróbować… Było świetnie. Miejsca do rysowania było mnóstwo, o wiele więcej niż na kartkach (ale Julka pamiętała, że nie może rysować po ścianach – w domu też obowiązywała taka zasada). No i rysowało się zupełnie inaczej. Można było stworzyć naprawdę piękny świat, który na dodatek razem z rodzicami i babcią mogła podziwiać z okna swojego pokoju. Oczywiście do pierwszego deszczu, bo babcia uprzedziła Julkę, że taki deszcz zmyje jej rysunki.

Okazało się jednak, że nie wszystkim rysunki Julki się podobały… Sąsiedzi powołując się na jakiś regulamin wzywali jej rodziców, by nie czekając na deszcz usunęli rysunki. I do tego jeszcze napisali, że jeśli rodzice mają kłopot z zakupem kartek to chętnie pomogą…

Julce było przykro.

Aż tu nagle po tygodniu pod dom Julki przyjechało wielu ludzi. Byli uśmiechnięci, było wśród nich wiele dzieci – niektóre starsze od Julki, a niektóre całkiem malutkie. Rysowali pół dnia na chodniku pod jej blokiem. Powstały przepiękne rysunki. I nawet przyjechał taki pan z telewizji, Filip.

Julka była szczęśliwa…

——-

Ta historia jest prawdziwa (choć oczywiście parę faktów, jak choćby ten o babci, dodałam od siebie – ale kto wie, może to babcia dała Julce kredę). Poza tym wyobraziłam sobie, że Julka ma niewiele więcej lat niż moja 5-letnia Maja (a w rzeczywistości ma 13 ;)).

Dlaczego piszę o niej w blogu?

Bo sąsiedzi Julki powołali się na uchwałę w sprawie przyjęcia regulaminu osiedla. Mogę założyć, że wpisano w nim między innymi zakaz „malowania kredą po chodnikach” (a być może także po drogach wewnętrznych, czy innych elementach części wspólnych).

Czy wspólnota mogła uchwałą przyjąć regulamin zawierający taki zakaz? Jak najbardziej. Czy ten zakaz jest wiążący dla właścicieli lokali – członków wspólnoty? Jak najbardziej.  A czy takie zakazy mają sens? To zależy. W regulaminie można zapisać wszystko. Pisałam już kiedyś o wprowadzanych do regulaminów wspólnot zakazach grillowania na balkonie. W tamtym jednak przypadku sprawa wygląda trochę inaczej, ponieważ balkon w przeciwieństwie do chodnika nie jest tzw. częścią wspólną. To oznacza, że właściciele mogą w uchwale określić zasady korzystania z chodnika w wiążący dla siebie sposób. Pytanie tylko, czy kredowe rysunki (które przecież zmyje pierwszy deszcz) naprawdę muszą być zakazane…

Pamiętaj – jeśli nie zgadzasz się z uchwałą, którą podjęła Twoja wspólnota, także w sprawie regulaminu osiedla, możesz ją zaskarżyć. Jeśli tego nie zrobisz, taka – niekoniecznie rozsądna – uchwała będzie wiążąca. I tylko nowa uchwała właścicieli będzie mogła ją zmienić. Więcej na ten temat przeczytasz w kolejnym wpisie o tym dlaczego warto zaskarżyć uchwałę wspólnoty.