Magiczna siódemka

Krótko po wpisie o małych i dużych wspólnotach mieszkaniowych rozmawiałam na ten temat z zaprzyjaźnionym zarządcą. I okazało się, że to wcale nie taka „oczywista oczywistość”, jak mawiał „klasyk”. Ku swemu zdumieniu usłyszałam od mojego rozmówcy, że o tym, czy wspólnota jest mała czy duża, rozstrzyga wyłącznie liczba lokali wyodrębnionych w danym budynku, a pozostałe (jeszcze nie wyodrębnione) nie mają znaczenia. Co więcej, ów zarządca powiedział, że „tak ich uczono„.

To błędny pogląd.

Czytałeś zapewne, że najważniejsza dla odróżnienia wspólnoty małej od dużej jest liczba siedem. Bo jeśli lokali jest siedem lub mniej, to wspólnota jest mała, a gdy jest ich więcej niż siedem to mamy dużą wspólnotę. Ale żeby raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości: chodzi tu o wszystkie lokale w danym budynku (lub budynkach na jednej działce), czyli zarówno te będące przedmiotem odrębnej własności, jak i te jeszcze niewyodrębnione.

Jeśli zatem w budynku jest powiedzmy 10 lokali, to z chwilą wyodrębnienia pierwszego z nich i przeniesienia jego własności na podmiot inny od dotychczasowego właściciela, powstanie wspólnota mieszkaniowa. I od samego początku będzie to duża wspólnota, bo łącznie wszystkich lokali – wyodrębnionych i niewyodrębnionych – jest więcej niż siedem. Nie jest więc tak, że dopiero z momentem ustanowienia odrębnej własności ósmego lokalu wspólnota z małej „przekształci” się w dużą. Ona od początku będzie „duża, z wszystkimi tego konsekwencjami.

Jestem przekonana, że świetnie wiesz czy „Twoja” wspólnota jest mała czy duża. A jeśli nadal nie jesteś pewien – zapraszam do czytania mojego bloga.

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Witold Luty 11, 2015 o 22:49

Witam.Z zainteresowaniem przeczytalem pani wpis,gdyz własnie rozpoczalem ,,walke” ze wspolnota.Po krotce opisze sytuacje.Zmarli mi rodzice ,ubiegam sie o nominacje lokalu,ale powstal problem.Otoz 20 lat temu ojciec załozyl centr.ogrzewanie i teraz ubiegam sie o legalizacje,gdyz bez legalizacji nie dostane nominacji.Zeby zalegalizowac musze wykonac wentylacje ,ktora ma byc puszczona przez klatke schodowa,gdyz zarowno kuchnia jak i lazienka musi posiadac odrebna wentylacje(tak nakazal kominiarz) a w kamienicy brak jest wolnych kanałow..
.Mieszkam w kamienicy,gdzie jest 8 lokali wlasnosciowych.Dostalem zgode na pismie od wszystkich czlonkow wspolnoty Jednak jeden z czlonkow wspolnoty stwierdzil,ze wentylacje moge zrobic ,prowadzac rure z kuchni przez pokoj(!!!) az po dach. Czy pomimo braku zgody tego czlonka wspolnoty moge wykonac w/w prace (bez konsekwencji),na ktore wczesniej wyrazil zgode na pismie ? Czy w tym przypadku wystarczy zgoda wiekszej czesci czlonkow wspolnoty Pozdrawiam

Odpowiedz

Natalia Klima-Piotrowska Luty 24, 2015 o 04:58

Jeśli ma Pan pisemną zgodę wszystkich, to powinno wystarczyć, choć taka zgoda powinna mieć formę uchwały.
Pozdrawiam

Odpowiedz

zainteresowana Lipiec 28, 2017 o 15:19

witam
odtworze swój problem
do połowy lutego mieszkaliśmy we własnościowym mieszkaniu gdzie nie było zarejstrowanej wspólnoty (7mieszkań)
jest tam wspólne ogrzewanie na co wszysty sie złożyliśmy, oraz był zbierany fundusz remontowy. kase zbierała sąsiadka. była wpłacana ,,na gębę,, bez pokwitowań itp. na działce wspólnej każdy robił co chciał tzn. tam ktoś coś posadził tam wykopał itp…
z chwilą naszej wyprowadzki zakręciłam grzejniki, a tydzień po sąsiad zajął bez naszej wiedzy i zgody nasz teren zielony który używaliśmy… ponad to zostały na nim wycięte drzewa również bez naszej wiedzy jak i wiedzy innych sąsiadów. szczęsliwie udało nam sie sprzedac mieszkanie w maju. a tydz temu dostaliśmy od tych sąsiadów którzy zbieraja pieniadze i którzy zajeli nasz ogródek wezwanie do zapłaty za ogrzewanie i fundusz. i moje ptanie czy mam płacić skoro mnie tam nie było i grzejniki nie grzały?

Odpowiedz

Piotr Lipiec 28, 2017 o 15:43

Przede wszystkim, aby wpłaty na fundusz remontowy mogły być zbierane/płacone, musi zostać ustalona kwota przez uchwałę wspólnoty mieszkaniowej, a rozumiem, iż skoro Pani „wspólnota” de facto nie istniała, zatem takiej uchwały patrząc z perspektywy prawa przyjąć nie mogła, zatem roszczenie wobec Pani teoretycznie nie przysługuje ex-sąsiadom

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: