Co mnie dziwi

Tytuł dzisiejszego wpisu nie jest moim pomysłem. Jego autorem jest nieodżałowany redaktor Tadeusz Mosz, który w programie EKG na antenie TOK FM przepytywał w tej sprawie (i nie tylko) zaproszonych gości – luminarzy świata ekonomii, finansów i biznesu.

Słuchałam go z przyjemnością, bo potrafił o rzeczach skomplikowanych i trudnych mówić prosto, czasem zabawnie, ale zawsze z pasją. Mało tego – potrafił sprawić, że tak samo opowiadali o ekonomii i finansach eksperci. Cześć jego pamięci.

To inspirujące, gdy o sprawach trudnych można mówić w sposób, który trafia do odbiorcy. Warto szukać takich przykładów i czerpać z nich dla siebie. Bo przecież prawo również należy do dziedzin obszernych i niełatwych. A klienci nie oczekują od nas wykładów, a porady, czyli zwięzłej i jasnej informacji jak postąpić w danej sprawie.

A teraz odpowiem na pytanie „co mnie dziwi„.

Jestem zdumiona, że ludzie, choć coraz bardziej wykształceni i świadomi, trafiają do nas, adwokatów, dopiero wtedy, gdy ich problem jest olbrzymi. Szczególnie dotyczy to spraw mieszkaniowych, bo przecież w lokal inwestujemy albo oszczędności życia, albo zaciągamy kredyt na 30-35 lat. Mimo to klienci nie konsultują z adwokatem umowy przedwstępnej, a często nawet nie zawierają jej w formie aktu notarialnego. A potem nagle zaczynają się schody.

W ciągu ostatniego roku miałam kilka takich przykładów – klienci zawarli umowy przedwstępne sprzedaży lokalu, zapłacili całą lub prawie całą cenę, wykończyli mieszkanie ze stanu deweloperskiego – oczywiście na swój koszt, po czym wprowadzili się. A w międzyczasie deweloper popadł w kłopoty finansowe, a „ich” lokal został obciążony kilkoma hipotekami. I klienci zamiast być właścicielami lokalu (i członkami wspólnoty), martwią się, że stracą dach nad głową, a pieniędzy nie odzyskają, bo deweloper jest niewypłacalny.

Żeby wybrnąć z takiego problemu, trzeba zwykle wiele czasu, nerwów i pieniędzy. A gdyby klienci zasięgnęli porady wcześniej, pewnie zajęłoby im to nie więcej niż godzinę i siłą rzeczy było by o wiele tańsze, niż skomplikowany proces. Dlatego czasem warto zainwestować kilkaset złotych i zasięgnąć profesjonalnej porady. Żeby Polak był mądry przed szkodą, a autorkę tego bloga dziwiły inne rzeczy.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: